You are currently browsing the tag archive for the ‘Bebuś’ tag.

Przepis na rozpierduchę – zaprosić cztery składniki: Magdę i Martę, Anię i Kasię, połączyć z Bogusem i Andrzejem, dodać trochę Pana Kota (nie mylić z Panna Cottą;) i to wszystko okrasić świetną zabawą, z obiadem w tle i „sopocką” espresso podaną w poniemieckiej zastawie z Ruszkowa.

Gdańsk, 13 marca 2012r.

P.S. Zagadka dla chętnych: gdzie na zdjęciu znajduje się Pan Kot?:)

Reklamy

Giornata mondiale del gatto, bo Włosi ustanowili ten dzień.


Bebuś, 6 lutego 2012r.

Moja fascynacja Bebusiem nie mija. To chyba też działa w drugą stronę, choć Jaro, bez owijania w bawełnę,  nazywa zachowanie naszego kota stalkingiem. Ja myślę, że po prostu zostałam wybrana w stadzie jako ktoś godny uwagi i oddania – ze wszelkimi tego konsekwencjami (czyt. nocne i wczesnoranne budzenie, karmienie, kocia asysta przy mojej toalecie, fochy po dłuższej nieobecności, itp…). Ciekawa jestem jak przebiegnie proces wdrażania nowego osobnika do stada… Oby pomyślnie!

Bebuś, kwiecień 2011

%d blogerów lubi to: