… mi nie schnie! To zdanie męczy mnie w zasadzie od rana. Pogoda listopadowa, a moja śródziemnomorska natura domaga się słońca i upału. Marzy mi się chodzenie boso po ulicach jakiegoś australijskiego miasta. Podobno takie zachowanie na Antypodach nie dziwi nikogo. Dlaczego Australia tak się do mnie dobija?! Przecież Włochy i Hiszpania są bliżej…

Mam zaległości, jeszcze skandynawskie zdaje mi się, ale czuję, że nadchodzi wena pisarsko – fotograficzna i obiecuję rychło je nadrobić, te zaległości:).