W sobotę wyciągnęłam Jarka na spacer, trochę samochodem, a trochę na nogach. Można tez rowerem, wzdłuż Kanału Raduni. Warto było:)!

Kościółek p.w. Świętego Wojciecha w dzielnicy Święty Wojciech w Gdańsku już nie raz widziałam z okien pociągu, ale ciągle zapominałam, żeby tam się wybrać. W końcu się udało:). Choć miejsce jest ściśle związane z historią chrześcijaństwa na Ziemiach Pruskich, to miejsce jest tak urokliwe, że nadaje się na spacer dla każdego, bez względu na wyznanie czy jego brak. Polecam!


Wzgórze Św. Wojciecha z kapliczką, w której znajdują się freski z historią Świętego. Prusowie byli baaaardzo źli, co szczególnie oddają podpisy pod malowidłami. Niektóre bardzo mnie rozbawiły, szczególnie w kontekście niechlubnej historii chrystianizacji terenów pogańskich. Było coś o namawianiu się Prusów na Św. Wojciecha itp…


Wiosna, zima…whatever!


Okolyca…


Zielone chochliki

THE END:)