Bursztynowy portret, fot. Marek Mazur Retro Kamera

Historię spotkania z panem Markiem Mazurem opisywał już Jarek na swoim blogu . Ja ze swojej strony dorzucam zdjęcie zrobione aparatem cyfrowym z bursztynowym obiektywem. Dzięki naturalnie uzyskanemu blurowi, foto ma klimat i strasznie tylko żałuję, że nie zdążyłam przypudrować noska zaraz po pracy. Niestety nie obeszło się też bez lampy błyskowej, co mogło trochę zepsuć efekt, ale tak to jest jak rzeczy spadają na człowieka niespodziewanie:).

Wszystkich fanów fotografii niekonwencjonalnej, w szczególności aparatów ulokowanych w przedziwnych przedmiotach, informuję, że wystawa sprzętu wraca z Florydy do Gdańska na przełomie maja i czerwca, w tzw sezonie. Myślę, że warto odwiedzić zaczarowane miejsce, które stworzył pan Marek na gdańskiej Starówce. Ja wyszłam stamtąd na lekko miękkich nogach;).

Przy okazji w studio Retro Kamera można spotkać zaprzyjaźnionego z właścicielem pana Michała, który jest tak samo żywiołowym gawędziarzem tutaj jak i w programie Od przedszkola do Opola. Bardzo szybko zeszliśmy z tematów fotograficznych na winiarskie. Podobno warto znaleźć francuską winnicę Macon Juvenes Jacques Perrachon, która podobno słynie z produkcji najlepszego Beaujolais nouveau. Potem warto dać się tam wykorzystać do pracy przy zbiorze winogron, żeby następnie zostać ugoszczonym jak najlepszy przyjaciel rodziny winem i specjalnymi przystawkami do niego.

Cieszę się, że czasami moje i Jarka niepozorne spacery nam tylko znanymi ścieżkami Gdańska i innych miast zamieniają się w ciekawe spotkania z ludźmi.