Ile ich jest? Trudno powiedzieć. Stałych bywalców – 6, jak na focie poniżej. Są nawet bliźniaczki, jakby…

Brzuszki mają pełne, są zdrowe, a jeśli nie daj Bóg coś im dolega, to ekipa interwencyjna z Sadowej lub z PKDT od razu któregoś z nich odławia i oddaje na leczenie, żeby za jakiś czas osobnik mógł wrócić do swojego habitatu, czyli pod swój adres ekologiczny:).

Zimą jest trochę trudniej, ale też sobie radzą jak mogą, z dużą pomocą ludzi, szczególnie tych, którzy jeżdżą pięknymi dużymi, z długo stygnącą maską samochodami:). Najwyraźniej kocie stemple na karoserii nie są niektórym straszne, a mnie osobiście wręcz rozczulają.

Przy dzisiejszych minusowych temperaturach taki samochodowy termoforek jak znalazł:). Tylko lampka trochę wpadła na kotka:/. Już trudno, świat nie jest idealny!

Z pozdrowieniami dla wszystkich kociarzy, ze szczególnym uwzględnieniem Pani Marii, kociej mamy ze Śródmieścia, nawet jeśli nie ma ona pojęcia o moim blogu;).

Simon’s Cat on Snow Business Enjoy!