Obiekt odkryty przeze mnie dopiero wczoraj, mimo że w mieszczących się obok kinach studyjnych Kameralnym i Helikonie byłam już nie raz.

Kino Neptun to spuścizna PRL-u. Od razu rzuca się w oczy wielkość kina i stylizacja na teatr. Obiekt z potencjałem, ale niestety niewykorzystanym. Faktycznie są wygodne fotele lotnicze, duży ekran i wielka przestrzeń, ale poza tym zimno, szaro i obskurnie. Szkoda, że tak! Wczoraj podczas seansu, na szczęście świetnego filmu, zmarzliśmy tak, jak chyba ostatnio zdarzyło nam się zmarznąć parę lat temu w nieistniejącym już kinie Kopernik w Olsztynie, wybudowanym zresztą z podobnym rozmachem jak Neptun. W takich miejscach ciepły płaszcz, rękawiczki, czapka i szalik to podstawa;).

Miejsce polecam, ale w cieplejszych miesiącach;).

Ciekawy wpis o atrakcyjności tego miejsca zamieszczam tu. Zastanawiam się tylko z jaką datą wprowadzana była ta informacja…


fot. Wojtek Jakubowski/KFP / źródło: trojmiasto.pl


źródło: sobisz


fot. Stephan Zaubitzer

P.S. Na zdjęciach Neptun nawet ładnie się prezentuje:)