Z Trójmiejską Grupą Rekonstrukcji Historycznych spotkałam się dzięki Michałowi K., którego poznałam jeszcze za czasów hestyjnych jako tzw. klienta zewnętrznego;). Michał i jego opowieści stanowiły duże urozmaicenie w mojej pracy i tak nam się dobrze rozmawiało, że znajomość przetrwała moje odejście z firmy i mam nadzieję będzie trwała długo, długo, długo…

Najpierw robiliśmy trochę zdjęć podczas WOŚP w Sopocie w 2009 r., a ostatnio, czyli pod koniec października;), po wielu niezgranych terminach, udało nam się  końcu skorzystać z zaproszenia na plener fotograficzno – filmowy w okolicach Trzepowa.

Choć tematyka pleneru poważna, wojenna, to już dawno nie spotkałam tak pozytywnie zakręconej grupy ludzi. Dzięki nim uśmiałam się tak, jak już od dawna mi się nie zdarzyło, zrobiłam mnóstwo zdjęć, z których jestem zadowolona i przy okazji przednio się bawiłam:).

Film nagrany podczas imprezy można obejrzeć tu, a stronę Grupy tutaj

Kilkanaście moich zdjęć, opracowanych przez Jarka, wrzucam poniżej.



Uśmiechnięty „kolor” w germańskim mundurze:)


Bonus w kolorze – czerwonoarmista w akcji;)

Do całości zabrakło mi ostatniego kadru – sceny,  gdy Rosjanie „przesłuchiwali” Niemców po wyzwoleniu Polski. Następnym razem się poprawię.

Zarówno TGRH jak i ja z Jarkiem polecamy swoje usługi na przyszłość – rekonstrukcje historyczne i sesje fotograficzne:).