Nie pamiętam dokładnie kiedy, ale całkiem niedawno Jarek stwierdził, że napiłby się kawy Inki. Wystarczyło kupić słoik kawy raz, żeby na stałe zagościła w naszym domu. Świetna na letnie upały i na jesienno-zimowe wieczory, z dużą dawką magnezu. Polecam z mlekiem i bez mlekiem, z cukrem i bez cukrem – jak kto woli:)! Jeden z tych prawie zapomnianych smaków dzieciństwa, wtedy niekoniecznie ulubionych, a teraz…