Lubię drzewa, a nawet je kocham. Zawsze gdy potrzebuję złapać równowagę – dosłownie i w przenośni, staję przy jakimś pniu i jest od razu lepiej. Szczególnie ulubiłam sobie jeden platanowy pień w Sopocie:).

Trójmiasto lubię między innymi za to, że w trakcie remontów drogowych, przebudowy różnych obiektów itp drzewa są otulane w specjalne drewniane „kożuchy” i cierpliwie czekają, aż po zakończonych pracach będą mogły z nieuszkodzoną korą dalej sobie rosnąć. Znam nawet jedno miejsce w Sopocie, gdzie takie ochronione drzewo stoi na środku parkingu i tworzy naturalną wysepkę oraz prawy i lewy pas ruchu:). Mam nadzieję, że decyzja o pozostawieniu tego drzewa na miejscu nie była podyktowana brakiem pozwolenia na jego wycięcie, tylko naturalną chęcią pozostawienia go w starym otoczeniu.

Olsztyn lubię za wiele rzeczy, ale zauważyłam, że drzewa się tam wycina na potęgę, jakby bez zastanowienia, mimo interwencji Stowarzyszenia „Sadyba”. Nie podoba mi się to, bo drzewa i zieleń Olsztyna to jedna z jego atrakcji.

Koleżanka z FB zainspirowała mnie do wzięcia udziału w konkursie jak poniżej, do czego i Was zachęcam. Zawsze to okazja, żeby się na chwilę zatrzymać i pomyśleć o swoim ulubionym drzewie. Jeśli takiego nie ma, może warto go poszukać:)? Good luck!


Konkurs Drzewo Roku