Park Oruński jest większy, mniej zatłoczony i zaryzykuję stwierdzenie, że bardziej interesujący niż Park Oliwski. Zorganizowano tam plac zabaw dla dzieci i generalnie jest dużo przestrzeni na bezpieczną zabawę.
Jedynym minusem/plusem* tego miejsca jest to, że leży w zapomnianej części miasta, w pobliżu Kanału Raduni, i już nie raz zdarzyło mi się przyłapać rodowitych gdańszczan na tym, że nie mają pojęcia o jakim parku im opowiadam.

Jako ciekawostkę dodam, że w jednym z zabytkowych budynków Parku Oruńskiego ma swoją siedzibę Narodowe Centrum Tatarów Rzeczypospolitej:). Krótki wywiad z prezesem Centrum zamieszczam tutaj.

Zachęcam do wizyty i spotkań z sójkami, wiewiórkami, sarnami:), rozgwizdanymi kosami, szalonymi kaczkami… Polecam obejrzeć również ogromną paletę barw, jaką serwuje nam przyroda tej jesieni:).


Potok i lampa


Odbiciowiec nad jednym ze stawów parkowych


Mostek, lampa i cienie


Cieniasy;)

*) niepotrzebne skreślić