Dla Ani P.:)

W ostatnią niedzielę września w końcu dotarłam do miejsca, do którego już kilkakrotnie byłam zapraszana. Łomy Kolonia koło Jonkowa, niedaleko Olsztyna, Warmia:).

Ania jest tłumaczem w Biurze Tłumaczeń Oscar w Olsztynie (www.tlumaczeniaolsztyn.biz), a Jarek rysuje komiksy i nie tylko (www.jargach.com). Oboje są rodzicami Nelci:).

W Łomach Ania i Jarek własnoręcznie, z pomocą krewnych i znajomych, budują dom z gliny – brzmi egzotycznie i faktycznie tak jest. Cała praca toczy się na podstawie informacji z Internetu, którymi dzielą się im podobni optymiści:), z doświadczeniem takiej budowy już na swoim koncie.

Roboty jest dużo za nimi, chyba jeszcze więcej przed nimi, ale podziwiam pomysł, zapał i wytrwałość jeśli chodzi o tę budowę. Myślę, że za jakiś czas będzie tam bajkowo, choć dziko…


***


Płotek i dziki ogródek – mają swój urok:)


Ściana z wieszaczkiem


Dziewczyny przed domem


Fela i jej deseczka


Nelcia:)


Droga


Mój ulubiony landszaft

Tęsknię za Anią i za klimatem, jaki tworzyła w naszej wspólnej pracy. W zasadzie to ona pokazała mi jak pracować efektywnie, bez napięć i stresu, kreując jednocześnie miejsce na niepowtarzalne spotkania z ludźmi – klientami biura, naszymi szefami, a przede wszystkim na nasze spotkania-dwóch Anek w krainie języków obcych;). Czasami aż dziw bierze jak ciekawych i mądrych ludzi życie stawia na naszej drodze:). Dziękuję…