Wyrzucę to z siebie, to będzie mi lżej i przestanę się przejmować sprawą, czyli kolokwialnie pisząc, oleję ją, tę sprawę;).
Ostrość, a właściwie jej brak prześladuje mnie na moich zdjęciach. Nieważne jakim aparatem fotografuję, zdjęcia najczęściej są niezbyt ostre. Dlatego wybaczcie mi ten szczegół, drodzy czytelnicy, bo mam już dość tej kwestii nękającej mnie od dawna. Chcę robić zdjęcia i się nimi dzielić, przynajmniej w tym miejscu,  mimo defektu, który nie wiem czy zależy ode mnie czy od sprzętu. Olewam to, jak większość wkurzających mnie ostatnio spraw i dobrze mi z tym:). Pstryk!