Przy okazji weekendowego, w sumie pięciodniowego nalotu gości na nasz dom z okazji parapetówki PART I, ruszyliśmy ol ciugiewa w miasto, a właściwie w 3 miasta. O nalocie pewnie będzie innym razem, a teraz zapodam tylko link do strony sklepu z pamiątkami w Danzig, gdzie można zaopatrzyć się we wcale nietandetne suweniry:). Na upartego można tam nawet znaleźć kaganek oświaty – coś dla jednego z parapetówkowiczów, w pewnych kręgach zwanego Szokiem:).

http://www.szafagdanska.pl/

Polecam tubylcom i tambylcom:).